• Wpisów:598
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 12:40
  • Licznik odwiedzin:26 413 / 2556 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dlaczego, kiedy zamykam swoje oczy, to widzę Twoją twarz? Dlaczego, tak często przekonuję samą siebie, że tak bardzo chcemy się spotkać, mimo iż ciągle od siebie uciekamy? Dlaczego wciąż żyję mylnymi wrażeniami, które opisują mi Ciebie takim, jakim chciałabym żebyś był?

  • awatar ?!?!: Szukasz czegoś dla siebie? Może znajdziesz to u mnie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dlaczego mnie ignorujesz?! Po tym wszystkim! Mam Ci przypomnieć co się zdarzyło? Dobrze, żaden problem. Pamiętam każdą wspólną godzinę, każdy odwzajemniony uśmiech, każdy gest i każde słowo. Szkoda, że Ty tak szybko zapomniałeś

 

 
A ten Twój cudowny kolor oczu, to niedługo, kurwa, z równowagi mnie wyprowadzi.

 

 
Stało się. Skrzywdził osobę, którą tak bardzo ukochał. Z tego powodu nie był w stanie spojrzeć na swoje odbicie w lustrze. Wiedział, że w tej chwili powinien siedzieć na niewygodnym szpitalnym krześle i trzymać ją za rękę. Nie potrafił. Nie był w stanie podnieść się i wstać z tego cholernego łóżka. Możliwe, że jego dziewczyna w tej chwili walczyła o życie.

 

 
`i tak z biegiem czasu wyjebię Cię z pamięci.

 

 
`Chciałabym Ci wygarnąć wszystko - każde moje niespokojne uderzenie serca i każdą łzę, każdego sms-a, na którego nie umiałeś odpisać. Każdą kłótnię, którą miałam sama ze sobą. Wszystko. Każdy sen, każdą Twoją obietnicę.


 

 
Wyglądała pięknie jak nigdy, podeszła do niego i usiadła na kolanach. Przejechała dłonią po jego twarzy i z słodkim uśmiechem wypowiedziała jedno, magiczne słowo `Wypierdalaj`.

dochodzę do wniosku, że najrozsądniejszym wyjściem, byłoby Cię, zabić. świadomość, że pozbyłam się Ciebie, na własne życzenie, jest bardziej satysfakcjonująca, niż ta, że odszedłeś, pomimo mojej woli.

Miłość jest wtedy, kiedy lecą ci łzy, a Ty ciągle go pragniesz. Jest wtedy, gdy on ciebie ignoruje, a ty nadal go kochasz. Jest wtedy, kiedy on kocha inną, a ty ciągle się uśmiechasz i mówisz: 'Jestem szczęśliwa, kiedy on jest szczęśliwy.'.

.`Wiesz co , zemsta jest słodka .Po tym wszystkim co mi zrobiłeś pokażę Ci na ile mnie stać i do jakiego stanu mogę Cię doprowadzić, zniszczę Cię i potraktuję jak śmiecia. Może wtedy docenisz czym jest życie i czym są uczucia . Ty ich nie masz i bawisz się uczuciami innych , bo n nic więcej Cię nie stać. Mogę założyć się o to że zmienisz się kiedy ktoś w końcu się Tobą zabawi .

Pamiętasz co mi mówiłeś..? 'Niezależnie co się stanie, zawsze związki się ze sobą kłócą, ale nigdy z Tobą nie zerwę. Obiecuje, kocham Cię.'

z drugiej strony- żeby być takim debilem trzeba posiadać jakieś umiejętności.

dławię się tymi cholernymi wspomnieniami, o tobie, o mnie, i o nas. mam ochotę spieprzyć stąd jak najdalej, ale coś mnie powstrzymuje. nie wiem co, i nie wiem kto. nie mam przyjaciół, rodzina się mną nie interesuje.. może to intuicyjne serce podpowiada, żebym została w miejscu w którym tak często przebywaliśmy razem?
 

 
Bo sens życia polega na tym, aby w tej szarej rzeczywistości zrobić coś z czego dumnym będzie się do końca życia)


łzy do oczu, napływają mi automatycznie, gdy widzę twój opis skierowany do niej.


wzięła do ręki długopis . chciała stworzyć coś wyjątkowego . Patrzyła na kart


Teraz możesz tylko pomyśleć, jak to by było, gdybym dała Ci jeszcze jedną szansę... Żałujesz co.?


„łapałam łapczywie oddech próbując uspokoić emocje. patrzył na mnie tym przeszklonym od łez spojrzeniem, błagając o przebaczenie. kręciłam rytmicznie głową w geście zaprzeczenia. nie odpuszczał. złapał mnie za rękę, próbując chwilę później przytulić. odsunęłam się szybko. - przestań. - syknęłam, mierząc go wściekłym spojrzeniem. - spieprzyłem to wszystko do cna, wiem. proszę jedynie o nadzieję, a obiecuję, że odbuduję to co było między nami. - szepnął z trudem, zbliżając się do mnie. wybuchnęłam płaczem, co uniemożliwiło mi mówienie. korzystając z chwili, kiedy złożyłam moją broń, wziął mnie w ramiona, zamykając w stalowym uścisku. oparłam głowę na jego piersi, uderzając go pięścią w ramię kilka razy. - nie chcę Cię kochać. nie chcę. nie chcę... - monologowałam. zatopił dłoń w moich włosach, i odsunął moją twarz od swojego ciała, wymuszając spojrzenie na niego. - nie potrafię bez Ciebie żyć. - wyznał, całując mnie następnie w czoło. - nie potrafię. - powtórzył znacznie ciszej.”

Lepszy świat jest w Twoich ramionach.


Moje usta są różowe, oczy błyszczą znów. To Twoja wina kochanie


Cicho przyznaję,że najlepiej jest,gdy obok jesteś Ty.



Znasz ten stan, kiedy nie wiesz czy w ogóle coś do niego czujesz, a myślisz o nim cały czas?

Patrzyłam w Twoje oczy, wzrok zatrzymał mi się na 4 sekundy, dłużej nie mogłam patrzeć w oczy, które mnie tak zraniły.


Zawsze będę patrzeć na Ciebie inaczej niż na innych, bo łączy mnie z Tobą coś więcej niż tylko chwilowe zapomnienie i nieudana miłość


...bo są na świecie osoby, które mogą totalnie zmienić wszystko, a szczególnie wyraz twarzy.


Dziś mam ochotę spotkać się z Tobą i powiedzieć "Kurde! Jestem w końcu szczęśliwa!". Nie wiem co ze mną, ale nareszcie nie mogę przestać śmiać się jakbym coś paliła, albo jakbyś mi napisał że mnie kochasz. Nic się przecież nie zmieniło... a Ja nie mam już na twarzy tego ironicznego uśmiechu


Jestem ciekawa jakbyś się zachował jeżeli zostałyby mi 2 miesiace życia...


' A Ty? Ile już razy powtarzałaś: tak, wszystko w porządku. W czasie, gdy serce pękało na pół? '


Chciałabym żebyś kiedyś, gdy się spotkamy pomyślał 'kurwa, szkoda że z niej zrezygnowałem'.


' Udajesz że wszystko jest okej a tak naprawdę rozpierdala Cie od środka. '


Za każdym razem gdy chciała Go znienawidzić, przypominała sobie ile razem przeszli.

' może potrzebuję trochę więcej czasu, jednak w końcu - zapomnę. zobaczysz. '
 

 
wzięła do ręki długopis . chciała stworzyć coś wyjątkowego . Patrzyła na kartkę , a widziała jego . nie , nie będzie o nim pisać , to śmieszne . ma dziwny uśmiech , smutne oczy i zaspany głos . On nie jest ciekawy . odłożyła długopis . zaparzyła herbatę . czemu wciąż krąży myślami wokół niego .? poparzyła sobie wargi , te same , którymi chciała go dotknąć . " ' mam sparaliżowane usta ' jak w piosence " - westchnęła jakoś ciężko . dziś nic już nie napisze . dziś będzie się zastanawiała jak on smakuje . a jutro , ' jutro jest takie dalekie ' - zanuciła i zdała sobie sprawę , że jej życie jest piosenką . zostawiła niedopita herbatę i poszła rozczesać włosy , których kolor on tak lubił..

nie , nie zależy mi na nim . tylko czasem patrzę na niego w taki sposób , jakby należał do mnie . patrzę na niego i zaraz mam ochotę wepchnąć mu język w usta . zacząć bezwstydnie całować przy wszystkich . on ? nie-e . wcale mi się nie podoba . nieraz tylko chowam ręce do kieszeni , żeby mimowolnie nie wpleść mu palców w kasztanowe włosy . wcale mi nie zależy . tylko bez jego uśmiechu nie byłabym w stanie przeżyć dnia . my ? razem ? nigdy . ale mam taką cichą nadzieję , że kiedyś bez konsekwencji będę mogła złapać go za rękę a on wyszepcze mi do ucha : - moja .

Nigdy nie wiedziałam, co do Ciebie czuję. Ale jeśli rozmawiasz z inną, mam ochotę podejść i wydrapać jej oczy...

Mimo że byłaś z nim tak krótko, mimo że masz na niego wyjeba.e nadal kochasz, płakałaś przy zrywaniu i nie chciałaś go wtedy znać, teraz gdy ty odpuściłaś i przyjełaś do wiadomości to że nie jesteście razem On zaczyna znowu interesować się twoją osobą, tym co robisz, z kim się spotykasz i jak sie masz.

Czy widzisz to że od kąd nie jesteś z nim interesują sie nim wszystkie dziewczyny w szkole? że jego koledzy zarywają do ciebie? że czujesz pustke? że chcesz zwrócić jego całą uwagena siebie? tak to jest zazdrość,miłość i porządanie

Jestem jeszcze zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić.

Teraz możesz tylko pomyśleć, jak to by było, gdybym dała Ci jeszcze jedną szansę... Żałujesz co.?

- jeśli go nadal kochasz to walcz o niego ! - walczyłam... - i co ? poddałaś się ? - nie, przegrałam...

To nie jest tak, że mam Cię gdzieś. Ja po prostu udaję mocniejszą niż jestem, udaję, że nie zwracam na Ciebie uwagi, próbuję Cię nie zauważać, ignoruję Twój wzrok, staram się o Tobie nie myśleć, nie wiążę z Tobą żadnych nadziei, Twoje 'cześć' zlewam jak nigdy dotąd, a w głębi serca nie mogę bez Ciebie żyć, bo Cię kocham!

leżałam na łóżku czytając książkę, gdy nagle w kieszeni poczułam wibracje telefonu. `1 nowa wiadomość`- ujrzałam na wyświetlaczu. `odbierz,` nacisnęłam i od niechcenia zaczęłam czytać smsa. nie mogłam uwierzyć własnym oczom - To był On, i na dodatek chciał się spotkać. zerwałam się z łóżka, odpisując szybko `ok`. przegarnęłam dłonią włosy, chwyciłam kurtkę i rzuciłam do mamy, że wychodzę. w końcu dotarłam na miejsce, On już tam był. przywitał mnie uśmiechem, wręczając czerwoną róże, jak za dawnych czasów. `przepraszam. przepraszam za wszystko. wiem, że nic nie naprawi tego, co przeze mnie przeszłaś, mimo to błagam : uwierz, że ten skurwiel naprawdę Cię kocha.` wyszeptał, a ja rzuciłam się mu na szyję. `wierzę.` tylko tyle mogłam z siebie wydusić. szok w jakim byłam nie pozwalał, na nic więcej.... - no i w tym właśnie momencie zadzwonił budzik. cholerne, złudne sny.

- Kocham Cię. - Yyyyy... - Nie odpowiesz ja Ciebie też.? - Przepraszam, ale nie. - Dlaczego.? - Nie chcę Cię po raz kolejny okłamać

- Jak wyjaśnisz mi te jego spojrzenia na mnie ? ! - jakie spojrzenie ? on wcale na Ciebie nie patrzy . - Ale przecież ja widzę że patrzy na mnie .. - o nie , ty poprostu chcesz widziec .

A tak serio to ja Go nie kocham. Wcale nie mdleję na widok iskierek w Jego czekoladowych oczach, wcale nie przepadam za Jego toksycznym zapachem, wcale nie myślę o Nim bez przerwy i w ogóle nie lubię Jego namiętnych ust. Mówiła , krzyżując palce.

jest wieczór. siedzę na parapecie objadając się tabliczką ulubionej czekolady. biorę do ręki komórkę i przeglądam wszystkie wiadomości od Niego. następnie wyklinam Go w myślach, sięgając po drugi `zasilacz` - tym razem są to herbatniki. później tradycyjnie ustawiam na tapecie nasze wspólne zdjęcie, myśląc jak to pięknie razem wyglądamy. gdy już dochodzę do stanu, w którym łzy utrudniają oddech - zaprzestaje tortur. - i co dalej twierdzisz, że miłość jest piękna? - taa... i może jestem najlepszym na to przykładem? //

Wciąż śmieszy mnie to jak sobie przypomnę minę tego faceta, którym się trochę zabawiłam i zostawiłam, tonącego w morzu jakiejś pierdolonej nadziei. Nie zapomnę jak zapewniał mnie że nie będzie dla mnie pił, palił.. czego w ogóle nie oczekiwałam. Do łez rozbawiało mnie jak na siłę chciał być romantyczny dając mi róże. Od początku wiedziałam, że jest takim skurwielem jak inni. Dlatego go zostawiłam. Tak. Nie wiem, chciałam odreagować.. Sory bejbe, niestety padłeś ofiarą mojej mściwości na facetach. Pech chciał że to na Tobie się zemściłam wyklinając cały męski ród. Wiem nazywasz nie zimną suką, ale ja cię nie przeproszę. Bo wy przecież nas nigdy nie przepraszacie. Przykre , ale prawdziwe .

Chciałam Cie Przeprosić ! Za to , że Cię Kcoham . Za serce , które z bólu pęka . Za to , że przez Ciebie płacze . Za to , że sie już poddałam . Za to , że chcę zapomnieć o Tobie . Za wszystkie wspomnienia , Bo zostały juz tylko one..

usiadła na zimnej marmurowej podłodze, włożyła słuchawki do uszu, zapaliła papierosa i wzięła telefon do ręki, zaczęła czytać wiadomości od niego. z każdym nowo otwartym sms'em, wracało coraz więcej wspomnień. przez długie godziny czytała jego kłamstwa. łzy napływały do jej oczu, z coraz większą częstotliwością. była zbyt słaba, aby usunąć, wspomnienia, którymi dławiła się co dnia. żyła przeszłością, żyła nim. pomimo tego, że kłamał, pomimo tego, że ja zostawił.

Oświadczam, iż z dniem dzisiejszym, nie pomaluję już paznokci na Twój ulubiony kolor, nie będę wypełniać kartek Twoim imieniem, ani też rysować serduszek. Gdy dostanę wiadomość, nie pobiegnę do telefonu z myślą, że to od Ciebie, ani też godzinami nie będę czekać aż napiszesz. Mój drogi, chciałabym Ci po prostu oświadczyć, że w końcu zapomniałam.

przykro mi, ale nie chcę z Tobą być. dlaczego? bo nie jesteś blondynem, bo nie masz niebieskich oczu, bo nie kochasz żużlu, bo nie przeklinasz, bo jesteś punktualny, nazbyt czuły i troskliwy. - bo ani trochę nie przypominasz Jego...

`i nadal jesteś moją ulubioną pomyłką w której niebanalnie uwielbiam się mylić .`

-Twój "foch" potrwa góra dwa tygodnie. -A chcesz się założyć? -Nie mam o co. Oboje wiemy, że beze mnie nie wytrzymasz. Że nie będziesz mógł zasnąć, że jeszcze dziś przyjdziesz i będziesz błagał o to, bym się odezwała. Spójrz na to z innej perspektywy. Po prostu nie umiesz beze mnie żyć.

Pamiętasz? Obiecałeś,że zawsze będziesz blisko,pieprzony egoisto!

jeszcze żaden człowiek nie irytował mnie tak bardzo jak On , ale też żaden chłopak mnie tak nie pociągał .

jeszcze żaden człowiek nie irytował mnie tak bardzo jak On , ale też żaden chłopak mnie tak nie pociągał .

Mówią Ci, że go nie nawet nie znasz? Powiedz im, że jako jedyna zauważyłaś jego blizne na ręce, to, jak odrzuca grzywke na bok, że ty wsłuchujesz się naprawdę w dźwięk jego głosu i ty pragniesz, by chwila kiedy on do ciebie mówi trwała wieki.

Ale tak trudno zapomnieć o tym , co było złe.
 

 
Pojawiłeś się, na chwilę. ZNOWU.. I za cholerę nie wiem, czy zatrzymywać Cię z całych sił i nie dać znowu odejść, czy spieprzać ile sił w nogach, jak najdalej od Ciebie.

Gdzie zdobyłeś tą zdolność, że nawet gdy cały świat się wali, ty masz na to wszystko wyjebane?

miałam nadzieję, że poczujesz się zhańbiony kiedy zobaczyłeś, że przez Ciebie płaczę. potrafiłeś się jedynie uśmiechnąć. nie, nie miałam do Ciebie żalu. miałam żal do samej siebie. żal do serca, które czuje coś w kierunku takiego sukinsyna jak Ty...

Na wszelki wypadek nie będę już z Tobą pić. Zawsze gdy jestem pijana włącza mi się funkcja "miłość" i boję się, że przypadkiem znowu to się powtórzy .
 

 
Podrzyj kartkę na milion kawałków a potem zobacz co zrobiłeś z moim sercem..

pobawię się w obojętność- może wtedy zacznie Ci zależeć...

Nie potrafię sprawić żebyś mnie pokochał taką, jaką jestem...

Powiesz mi 1000 słów, zrozumiem 100, zapamiętam 10, ale w żadne nie uwierze...

przepraszam, na to słowo jest już za późno, kiedy naprawdę odczujesz że brakuje Ci mnie to zrozumiesz co to znaczy szanować uczucia.

kochanie, to nie jest tak że ja Cię będę kochała a ty mnie będziesz ranił. Nadejdzie czas kiedy wszystko się odwróci.

Pamiętasz jeszcze te wieczory , w których leżeliśmy oboje na podłodze wijąc się ze śmiechu ? Obok łóżka leżała zawsze pusta butelka taniego wina , z głośników leciała nasza piosenka a my potrafiliśmy tak leżeć trzymając się za ręce , gapiąc w sufit i co jakiś czas wybuchać śmiechem . Do dziś się nic nie zmieniło . Każdy wieczór jest ten sam .. Tylko , że Ciebie gdzieś wcięło , bo od pewnego czasu leżę sama na podłodze , w tle nasza melodia , pusta butelka i jeszcze Twój śmiech , którą przypomina mi martwa podświadomość .

Sorry za to mało eleganckie 'kocham Cię' na ulicy. Chciałam to zrobić bardziej subtelnie, ale po kilku piwach trudno się powstrzymać.

Dlaczego cały czas patrzę na ekranik telefonu ? Nie powinnam łudzić się , że nadejdzie chwila, w której przyjdzie wiadomość od Ciebie

Wczoraj około godziny szesnastej zaginęła moja nadzieja. Stało się to akurat wtedy, gdy dowiedziałam się, że są razem
  • awatar ?!?!: Szukasz czegoś dla siebie? Może znajdziesz to u mnie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
'leżałam na łóżku z laptopem. pojawiła się wiadomość od Ciebie o treści. "przemyślałem wszystko, dam Ci szansę, nie zmarnuj jej, kocham Cię." zbliżyłam palce do klawiatury w celu odpisania jak bardzo się cieszę i że też Cię kocham.. a wtedy Ty napisałeś drugą wiadomość. "kurde, sorry, to nie do Ciebie.

' powiem Ci, że gówno mnie obchodzi, kolego, to, że przez Nią cierpisz. tym razem nie przyjmę Cię z otwartymi ramionami. mam dość cierpienia, kiedy odchodzisz po tym jak setny raz odbuduję Ci serducho.

' wysyła Mu tysiąc znaków na minutę, próbując uświadomić Mu jak cholernie Jej zależy. uśmiecha się w sposób przeznaczony tylko dla Niego. ma te diamenciki w oczach. na policzki wstępuje lekki rumieniec, kiedy palnie coś głupiego, co może zbyt wprost mówić o Jej uczuciach. kiedy jest mniej niż metr od Niej kolana zaczynają Jej mięknąć. kiedy z Nim rozmawia, nie może opanować drżenia głosu. a tamten kretyn, nawet trochę się nie domyśla, nic a nic.

ale przecież pytała co by zrobił gdyby mu wyznała miłość... mówił że, by się uśmiechnął. więc czemu wybuchnął śmiechem, i powiedział "spierdalaj niunia" ?

'- w jakiej wersji mnie chcesz? w wielkim pudle z kokardką, czy w kinder niespodziance? - poprzestanę na takiej Tobie, jaką jesteś tu i teraz. w dżinsach, luźnym topie, trampkach, mojej bluzie, z niebiańskim uśmiechem na ryjku.
 

 
'stanęła pod Jego drzwiami w środku nocy, cała przemoknięta. niepewnie nacisnęła dzwonek. dostała wiadomość: 'nie mam ochoty z Tobą rozmawiać, idź proszę', napisał. - nie potrafię bez Ciebie żyć, kochanie! - wykrzyczała z całych sił. usiadła na progu, i czekała. w końcu po godzinie wyszedł. - a ja nie potrafię żyć z Tobą, ogarniasz? więc odpuść, niunia. - powiedział, po czym nie dając Jej szansy na odpowiedzenie, wrócił do ciepłego mieszkania.
 

 
'-lubię twoje oczy. - lubię twoją dupę. - kobieta vs. facet.

'nie kochała go. kochała świadomość, że ma kogoś kto ja przytuli, zawsze pomoże, będzie całować i zapewniać o swoim ogromnym uczuciu. nie myślała o nim. kierowała się swoim szczęściem.

'spojrzała w głębię Jego oczu, swoimi rozszerzonymi źrenicami. ręka lekko Jej drżała, wprawiając papierosa, odpalonego przez chwilą, w delikatne drganie. zagryzła nerwowo wargi. zaczął mierzyć Ją całą, oddalając się minimalnie. - legginsy? makijaż? baleriny? zmieniłaś się. - podsumował. z całych sił powstrzymywała się od wybuchnięcia płaczem. - oceniaj dalej po wyglącie, draniu. - syknęła przez zęby. zaśmiał się. - teraz będzie ta śpiewka, jak bardzo Cię zraniłem, że nigdy mi nie wybaczysz. no i to, że w środku nadal jesteś tamtą sobą. - rzucił. - czemu to robisz, czemu do cholery?! - wykrzyczała. - bo tym razem chcę, żebyś wróciła. - szepnął uwodzicielsko, od czego zmiękły Jej kolana. rzuciła Mu się w ramiona. - kocham Cię! - wyznała, a On mocno Ją przytulił. stała się ostro atrakcyjna, wypadałoby przelecieć, przeszło Mu przez myśl.

 

 
i sam mój oddech na Twojej szyi sprawia , że podnosi Ci się puls i bokserki.

ja i on to masa drobiazgów oraz niedomówień. niezgodności czasu, miejsca i osób.

byłam pijana, ledwo stałam na nogach, prawie na nic nie miałam siły, jedynie co byłam w stanie wtedy zrobić, to wykrzyczeć, że cię kurwa kocham. na to zawsze mam siłę.

On nie wrócił, a słońce nadal świeci..

Dwulicowość to jedna z najpopularniejszych chorób.

nie jestem z tych które trzymają faceta przy sobie jak pieska. jak będę chciała założyć smycz i kaganiec to kupie sobie amstaffa. nie sprzeciwiam się wychodzeniu na piwo , czy grubszemu melanżowi z kumplami. nie przełączam gdy leci mecz, i przy remisie, nie pytam 'a dla kogo'. nie rozkazuje, nie nakazuje. a mimo to potrafię niemiłosiernie wkurwić.

`Satysfakcja hm.. niech wpada częściej ; dd

`A teraz mam ochote sie Tobą pobawic , wiesz ?;>


 

 
kochamy , tracimy , pragniemy , żałujemy , wracamy , tęsknimy , zakochujemy , nienawidzimy , lubimy , przyzwyczajamy , spożywamy , spóźniamy , wydalamy , piszemy , gramy , myślimy , umieramy , nadużywamy , palimy , pijemy , uzależniamy , upajamy , radujemy , smucimy , śmiejemy , płaczemy , rozpaczamy , uczymy , śpiewamy , myjemy , biegamy , jeździmy , tańczymy , mokniemy , opalamy , znosimy niewygody , zarabiamy , bankrutujemy , machamy , dotykamy , przytulamy , całujemy , krzywdzimy , naprawiamy , niszczymy , nucimy , gotujemy , znęcamy , rozmawiamy , krzyczymy , dzwonimy , wylegujemy się , śpimy , kradniemy , oddajemy , nie zgadzamy , sprzeciwiamy , dyskutujemy , śnimy , przebywamy , wychodzimy , zamykamy , znikamy ...
 

 
Narysowałam na kartce serce i uśmiechniętą buźkę , zadzwonił dzwonek oznajmiając ,że dostałam sms-a od Ciebie . Na ekranie widniał tekst ` z nami koniec , nigdy Cię nie kochałem , to było dla zakładu , nara ` Nagle kartka jakby wiedziała co w tej chwili czuje oddała moje uczucia . Serce zaczęło krwawić , a buźka z wesołej zrobiła się smutna , jak moja .

 

 
Lubię sposób, w jaki on istnieje.

Chciała sama go doświadczyć, poznać, nawet, jeśli by miała się potem przekonać, że to jednak nie on. Że się myliła. Wszystko byłoby lepsze niż świadomość, że zniknął bez jednego słowa.

Nie chcę Cię zniechęcić.

ej to nie jest śmieszne , nie odchodź.

że już nie chcesz innej. że tylko ja. że tylko ja dla Ciebie liczę się.

Nazwij mnie blacharą, tapeciarą, pustą, próżną i głupią. Przecież jakoś musisz sobie obrzydzić coś czego nigdy nie zdobędziesz.!


  • awatar ?!?!: Szukasz czegoś dla siebie? Może znajdziesz to u mnie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie znoszę tego, jak potrafię być słaba... i chyba jednak przedawkowałam dzisiaj czekoladę. Chusteczki też się już skończyły, a na suficie nie było żadnych gwiazd. Prawdopodobnie zakupy uszczęśliwiają, jednak dzisiaj nie. Próbowałam każdego sposobu, żeby poczuć się lepiej - na darmo. W kółko w myślach sobie powtarzam: zniosę to, jakoś... zniosę... i tak bardzo chciałabym napisać: do jutra, jeśli pozwolisz.

  • awatar Kinky13: Ja też przedawkowałam czekolade ale w takich chwilach wali mnie cały świat i jestem szczęśliwa i zarażam tym ludzi. Wyszczerz please :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kiedy będziesz leżał wśród rosy w trawie, pomyślisz o mnie. Ja z tobą kiedyś też tam siedziałam. Opowiadałam głupoty, a ty się ze mnie nabijałeś. Mówiłeś, że jestem głupia, ale tak naprawdę w to nie wierzyłeś. Byłeś szczęśliwy. Że jestem głupia, pomyślałeś dopiero, kiedy wyznałam Ci miłość. Stwierdziłeś, że na mnie nie zasługujesz. Ale skoro spełnienie moich najskrytszych marzeń, słodki Ty, nie zasługujesz, to kto? Moje życie było wypełnione Tobą. Myślałam o Tobie tysiąc razy na dzień, za każdym mając na twarzy uśmiech nr 6 - zarezerwowany dla Ciebie, Twój ulubiony. Żyłam od spotkania do spotkania, od rozmowy do rozmowy. Przy Tobie powietrze miało słodki zapach, a świat był różowy. Kiedy stwierdziłeś, że Ty nic... Mój świat zaczął się rozpadać. Rozmazany tusz na rzęsach - z każdym wspomnieniem. Aż w końcu wgl przestałam się malować. Byłeś na tyle bezczelny, że śniłeś mi się po nocach! Przez trzy miesiące próbowałam wyrzucić Cię z głowy. A kiedy myślałam, że się nie uda, pojawił się on.

 

 
` Kolejną rzeczą na jej liście do zrobienia jest wstawać codziennie z uśmiechem na twarzy .

nigdy nie obiecuj wiecznej miłości. nie wszyscy znają się na żartach.

Chciałabym spojrzeć Ci w oczy i powiedzieć, że cholernie mi na Tobie zależy, ale lepiej nie mówmy już nic do siebie.

Bo ona lubi usiąść na swoim parapecie wsadzić słuchawki w uszy i patrzeć w gwiazdy lubi wtedy płakać i wspominać wszystko, co dobre i złe. Bo w życiu piękne są tylko chwile. Bo ona nigdy nie zapomni tego, za czym tęskni...

to co, bijemy dalsze rekordy w nieodzywaniu się do siebie czy wymiękasz?

Mogę dzwonić do Ciebie tylko po to, by słuchać Twojej ciszy.

Kiedy człowiek się zakocha, czasami musi zapomnieć o dumie, a innym razem musi walczyć, żeby ją zachować. To pewna równowaga. Ale kiedy jesteś we właściwym związku, ta równowaga sama się ustala.

stałeś obok. na wyciągnięcie dłoni. tak blisko a tak daleko. udawałam, że nie widzę jak on się do Ciebie słodko uśmiecha a Ty to odwzajemniasz. stałam wśród ludzi, a poczułam się taka samotna. chciałam wybiec z płaczem, ale tego nie zrobiłam. zamknęłam oczy zacisnęłam pięści, policzyłam do dziewięciu i sztucznie się uśmiechałam. przecież nie dam Ci tej satysfakcji i nie pokażę Ci jak to boli.

Tak dużo chwil, by wszystkie zapamiętać...

obojętność masz opanowaną do perfekcji...

Cenisz we mnie moją naiwność. Przydaje Ci się, prawda?

Miłość nie istnieje , uwierzysz ?

Nie kochałam cię za to co robiłeś ale za to , jakim byłeś człowiekiem.

gdybym była tak odważna jak w myślach.

- Kochanie, tyle razy mówiłam Ci, że Święty Mikołaj nie istnieje.

Photoshop - I Ty możesz zostać modelką.

Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.

 

 
` Biegała boso po łące w rozciągniętym swetrze i czuła, że jest naprawdę szczęśliwa .

  • awatar Gość: ;** ;d Fajny ^^ ;] Tak trzymaj ;d ;* Pozdr.;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
` Jeszcze raz pójść na ten stary, opuszczony plac zabaw i powspominać sobie czasy, gdy był on dla niej całym światem.


 

 
Bo żyjemy w świecie gdzie niewłaściwe trampki czynią z człowieka wyrzutka, miłość okazuje się przez opisy na gg, a przyjaźń przez pinezki na nk.

- Jak to jest jak się rozstaje z kimś bardzo ważnym ?- Jak to jest ? To tak jakby zaciął Ci się komputer. Chcesz zamknąć stronę na której jesteś,ale wciąż wyświetla się błąd.- Nie mogę zresetować tego ' komputera ' ?- Niestety nie . Możesz tylko czekać, może kiedyś strona się wyłączy ?

Jednego dnia chodzisz z uśmiechem na twarzy, z głową w chmurach pełną marzeń. Czujesz szczęście. A tu nagle pstryk.. Jeden gest, kilka słów. I znów czujesz się gorzej niż kawałek gumy do żucia przyklejonej do czyjeś podeszwy.

I mimo, że mi Ciebie brakuje, stawiam na lepsze jutro.

Czasami chciałabym , żeby coś mi się stało, tylko po to , żeby sprawdzić jak zareagujesz...i jednocześnie nie chciałabym rozczarować Twoją reakcją.

wiesz co? kiedyś myślałam że nie masz uczuć, bo nie potrafiłeś obdarować mnie tą miłością. a teraz? teraz jednak uważam że masz tych uczuć zbyt wiele, skoro potrafisz darzyć nią aż tyle kobiet.


Pozniej dodam więcej . Paa;*
Wesołych Świąt wszystkim ! ) ;*